Jak Polacy pokochali koreańskie seriale

Nie są łatwe do zdobycia, ale mają rzeszę wiernych fanów.

Koreańskie seriale zyskują popularność w Polsce. Tak, jak i na całym świecie – świadczą o tym choćby takie strony jak viki.com oraz dramafever.com, gdzie fani z różnych krajów sami tłumaczą dialogi i tworzą napisy (także polskie) do legalnie dostępnych k-dram, wspólnie je oglądają i komentują.

Widzowie cenią sobie specyficzny humor, dużą dawkę emocji, nierzadkie wątki fantastyczne wplatane w codzienność. Na blogu dramabeans.com można przeczytać streszczenia bieżących odcinków i dyskutować na ich temat. Również w Polsce funkcjonuje strona drama-online.pl (ponad 2600 fanów na Facebooku) z sekcją seriali koreańskich, a artykuły związane z światem k-dram pojawiają się również na blogukpoplivepolska.wordpress.com (2500 polubień na FB). 9 Lipca 2016 fani we Wrocławiu organizują „Chimek 2 – spotkanie fanów azjatyckich seriali” (wydarzenie można znaleźć na Facebooku)

Daebak (대박), wymawiane „deebak”, znaczy tyle, co „super”, albo „ekstra”. Słówko dobrze opisuje efekt, jaki wywołują koreańskie seriale – nie tylko na widzach, ale też na… ekonomicznym wzroście Korei Południowej.

Ostatnim wielkim hitem okazał się serial „Descendants of the Sun” (태양의 후예). Opowieść o wysłanych na misję pokojową żołnierzach i lekarzach, z intrygującym wątkiem romantycznym i mocnymi scenami akcji, finałowym odcinkiem skusiła rekordową ilość widzów – ponad 35 proc. w skali kraju. Wielka popularność przyniosła ogromne zyski – wzrost PKB o bilion koreańskich wonów (około 3 miliardy złotych) i dochód ze sprzedaży praw wynoszący 32 miliony złotych. Serial ma trafić do 32 krajów, m.in. Chin, Japonii, na Filipiny, ale także do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech i innych krajów Europy. To nie wszystko – sukces serialu kreuje pozytywny wizerunek Korei Południowej, promuje turystykę i zwiększa sprzedaż produktów reklamowanych przez aktorów – gwarne ulice stolicy są ich pełne. Hundai Motors, jeden ze sponsorów serialu (główni bohaterowie jeżdżą modelem Tucson SUV) odnotował wzrost sprzedaży w Chinach o blisko 500 milionów złotych.

Chińczycy nie pierwszy raz ulegli koreańskiej fali – w roku 2014 serial „My love from the star” (별에서 온 그대) wywołał wzrost zainteresowania luksusowymi markami wybieranymi przez główną bohaterkę. W samym roku 2015 Korea z eksportu seriali, filmów i innych dóbr kulturalnych osiągnęła zysk ok. 60 miliardów złotych i wygenerowała 250 tysięcy miejsc pracy.
Liczby są spektakularne, zwłaszcza, że seriale posiadają jeden sezon, średnio 16-odcinkowy. Warto spróbować i wieczorem przenieść się do serialowej Korei Południowej! Świetnym rozwiązaniem dla polskich widzów jest strona Viki.com, oferująca legalny dostęp do seriali, również z polskimi napisami (tworzonymi przez fanów).

„Gazeta Sąsiedzka Extra”

1 – http://www.koreatimes.co.kr/www/news/biz/2016/04/123_203733.html