Zrozumieć świat poprzez sztukę. Tu jesteśmy

Zrozumieć świat poprzez sztukę. Tu jesteśmy

Zrozumienie szeroko pojętej sztuki przez osobę, która do tej pory w sensie poznawczym, nie miała z nią wiele wspólnego, nie jest prostym zadaniem. Ale od czego są zaprzyjaźnieni znawcy i książki.

Pomocny dla mnie stał się Władysław Tatarkiewicz – filozof i jego „Dzieje sześciu pojęć”. Książka ta jest vademecum dotyczącym podstawowych pojęć estetyki. Autor wskazuje, że sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form lub wyrażaniem przeżyć – jeśli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, wzruszać, albo wstrząsnąć. Ta myśl, mnie laikowi, w zupełności wystarczyła. Sztuka ma mnie zaintrygować. Zmusić do postawienia pytań.

Pewnie z bliskości galerii sztuki i częstych w niej wizyt tych pytań rodziło się coraz więcej.
Za namową właścicielki Galerii ART. Radzikowscy, wybraliśmy się do Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu na wykład prof. Jana Wiktora Sienkiewicza i Mateusza Kozieradzkiego pn. Polska Sztuka Współczesna Musiała i – Nie Musiała. Po interesującym wstępie, który był próbą odczytania wartości i znaczenia, prezentowanych na wystawie pt. „Tu jesteśmy” w toruńskim CSW dzieł sztuki polskiej z hiszpańskiej kolekcji Krzysztofa Musiała obejrzeliśmy wspaniałą wystawę zbiorów prac.

– Wybrane prace tego kolekcjonera, to jedno z ważniejszych wydarzeń kulturalnych w tym roku, nie tylko w skali naszego regionu, ale śmiało można powiedzieć – całego kraju – mówiła w podsumowaniu wystawy, nasza przewodniczka, Beata Radzikowska. – Z jednej strony to wyjątkowa okazja zobaczenia wspaniałej kolekcji malarstwa i rzeźb polskich wybitnych artystów, tworzących na przestrzeni niemal ośmiu minionych dekad (m.in. Władysław Strzemiński, Katarzyna Kobro, Alina Szapocznikow, Jerzy Tchórzewski, Jan Lebenstein, Jerzy Nowosielski, Wojciech Fangor, Józef Czapski, Tadeusz Brzozowski, Jan Tarasin), wśród zgromadzonych obiektów, kilka arcydzieł, z drugiej zaś strony, to doskonała rozrywka i miło spędzony czas w miejscu, które warto odwiedzać częściej, ze względu na niepowtarzalny klimat, światowy poziom organizacyjny i szeroką ofertę wystawienniczą.

Prezentowane na wystawie dzieła to 200 obiektów malarstwa i 30 rzeźb, w przekrojowej odsłonie niezwykłej kolekcji, należącej do Krzysztofa Musiała, biznesmena, mecenasa i ambasadora polskiej sztuki współczesnej. Choć to największa do tej pory, pod względem
liczby prezentowanych obiektów, wystawa kolekcji Krzysztofa Musiała, jest tylko jej częścią – mówiła pani Beata Radzikowska.

Wybór prac, selekcja, to było trudne zadanie dla organizatorów. Skala projektu jest ogromna, transport prac z kilkunastu miejsc ich przechowywania (m.in. Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Hiszpania, gdzie mieszka Krzysztof Musiał), ubezpieczenie obiektów, ich opracowanie i wreszcie stworzenie ekspozycji, którą tak wspaniale ogląda się i podziwia w ogromnych salach Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu.

– Kolekcjoner chętnie prezentuje publicznie swoją kolekcję, również obrazy, które na co dzień wiszą w jego prywatnym domu, nad biurkiem przy którym pracuje, w jadalni, gdzie spędza czas z przyjaciółmi – mówi Beata Radzikowska. – Wystawa to także okazja do refleksji nad kolekcjonowaniem dzieł sztuki, nad ważną rolą społeczną kolekcjonerów, zwłaszcza tych, którzy chcą dzielić się z nami emocjami, towarzyszącymi obcowaniu ze sztuką. Być może dla wielu z odwiedzających wystawę będzie to inspirujące na tyle, by rozpocząć własną przygodę ze sztuką współczesną. Mamy w kraju wielu młodych artystów, którzy zasługują na to, aby ich prace znalazły się w naszych prywatnych domach, gabinetach, jadalniach, a w przyszłości być może podobnych jak toruńskie centrach sztuki współczesnej.

– Na otwarciu wystawy miałam przyjemność poznać Krzysztofa Musiała i chwilę z nim porozmawiać – wspomina pani Beata. – Powiedział, że bardzo zależy mu na tym, aby szczególnie młodzież zainteresować polską sztuką współczesną, zaszczepić w niej entuzjazm do sztuki, jej tworzenia a także kolekcjonowania. Zaproszeniem do CSW w Toruniu na wystawę „Tu jesteśmy”, chcielibyśmy rozpocząć cykl opisujący nasze spotkania z polską sztuką współczesną w ciekawych miejscach jej prezentacji. Wystawa pretenduje do wydarzenia roku – uważa właścicielka brodnickiej galerii sztuki, Beata Radzikowska.

Z Brodnicy to zaledwie 50 minut drogi, a obcowanie ze sztuką łagodzi obyczaje, powoduje, że świat staje się piękniejszy, a ludzie łagodniejsi.

Tekst i fot. Wiesława Kusztal